Aby zdemaskować kłamcę, wystarczy zadać mu te dwa pytania: technika psychologiczna, która ujawnia sprzeczności

A co, jeśli widoczne znaki nie wystarczą, by zdemaskować kłamstwo? Poza pozorami wszystko zależy od sposobu zadawania pytań: dwa proste pytania mogą ujawnić o wiele więcej, niż sobie wyobrażasz.

Często myślimy, że potrafimy rozpoznać kłamstwo, obserwując przenikliwe spojrzenie lub niepewny głos… ale rzeczywistość jest o wiele bardziej subtelna. Niektórzy kłamią z niepokojącym spokojem, podczas gdy inni wydają się zdenerwowani, nawet mówiąc absolutną prawdę. Jak więc to rozróżnić? Według kilku ekspertów, wszystko sprowadza się do czegoś innego: sztuki zadawania właściwych pytań. A dwa z nich mogą wszystko zmienić…

Dlaczego kłamstwo wymaga więcej wysiłku, niż myślisz

Kłamstwo to nie tylko wymyślanie historii. To także jej zapamiętywanie, nadawanie jej spójności i dostosowywanie się do reakcji rozmówcy.

W przeciwieństwie do prawdziwego wspomnienia, opartego na przeżytych wydarzeniach, historia fikcyjna wymaga nieustannego skupienia. Konieczne jest unikanie sprzeczności, uzupełnianie luk i zachowanie wiarygodności.

To właśnie nazywa się   obciążeniem psychicznym wynikającym z kłamstwa   : im jest większe, tym więcej nieścisłości się pojawia.

Pierwsze pytanie: opowiedz historię… od tyłu

Oto prosta, ale skuteczna technika: poproś swojego rozmówcę, aby opowiedział fakty od końca.

Na przykład:
„A co, gdybyś napisał całą historię od nowa, ale odwrotnie?”

Dlaczego to działa? Ponieważ prawdziwe wspomnienie pozostaje dostępne, nawet po zmianie kolejności opowieści. Z drugiej strony, sfabrykowana historia staje się znacznie trudniejsza do spójnej rekonstrukcji.

W rezultacie wahania, pominięcia i niespójności mogą pojawić się łatwiej.

Drugie pytanie: prośba o nieoczekiwane szczegóły

Drugim kluczem jest zadawanie konkretnych, ale nieoczekiwanych pytań. 

zobacz następną stronę

Aby zobaczyć pełną instrukcję przygotowania dania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>). Nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.