„Musiał oddawać mocz do butelek” i podobno nie mył się od 2024 roku.
Według gazety dziecko leżało skulone w pozycji embrionalnej, nagie pośród śmieci i odchodów, nie mogło chodzić, bo siedziało zbyt długo i było „ wyraźnie niedożywione ”. Zostało hospitalizowane na oddziale pediatrycznym, a jego ojciec został aresztowany.
Według prokuratury, dziecko wyjaśniło, że miało słabe relacje z macochą, która chciała nawet, aby trafiło do szpitala psychiatrycznego. Aby tego uniknąć, ojciec rzekomo od jesieni 2024 roku okresowo zamykał go w furgonetce. Czasami pozwalano mu wychodzić, gdy mieszkanie było puste, z telefonem komórkowym, który informował go, kiedy ma wrócić do samochodu. „Miał tobołek z ubraniami i musiał oddawać mocz do plastikowych butelek i wypróżniać się do worków na śmieci ” – stwierdził prokurator, dodając, że od ponad roku nie mógł się umyć i był karmiony przez ojca dwa razy dziennie.
43-letni mężczyzna, jak donoszą źródła, powoływał się również na problemy w relacji między dzieckiem a partnerką, aby usprawiedliwić swoje działania. Utrzymuje jednak, że nie wiedziała ona o jego planach. Miał on wmówić otoczeniu, że jego syn rzeczywiście trafił do szpitala, i przypisać hałasy obecności kota w furgonetce. Został oskarżony o „ aresztowanie, uprowadzenie, bezprawne pozbawienie wolności lub arbitralne zatrzymanie małoletnich poniżej 15. roku życia ” oraz „ pozbawienie opieki lub pożywienia, zagrażając zdrowiu małoletniego poniżej 15. roku życia przez osobę wstępną ” i osadzony w areszcie tymczasowym. Jego partnerka, podejrzana o nieudzielenie pomocy osobie w niebezpieczeństwie i niezgłoszenie przestępstwa, również została oskarżona, ale została zwolniona.
Para, uznana za niewinną, miała pod opieką dwójkę innych dzieci, dziewczynki w wieku 10 i 12 lat, z których tylko jedno było ich biologicznym dzieckiem. Zostały one umieszczone w rodzinie zastępczej, podobnie jak młoda ofiara. Dwóm podejrzanym zakazano kontaktowania się z nimi.
Najważniejsze wnioski:
- W poniedziałek 6 kwietnia 2026 r. znaleziono w furgonetce niedożywione i brudne 9-letnie dziecko.
- Według informacji ujawnionych przez prokuraturę, jego ojciec regularnie przetrzymywał go tam jako zakładnika przez ponad rok.
- Według doniesień twierdził, że robił to, ponieważ jego partnerka nie mogła znieść obecności pasierba w ich domu.
