Co słońce robi ze skórą przez lata

Dlaczego sama ochrona twarzy nie wystarcza

Wiele osób nakłada krem z filtrem głównie na twarz, traktując to jako element pielęgnacji lub nawyk estetyczny. Problem polega na tym, że pomijane są miejsca, które również regularnie mają kontakt ze słońcem.

Szyja, dekolt i dłonie często zdradzają skutki wieloletniej ekspozycji szybciej niż inne partie ciała. To właśnie tam skóra bywa cieńsza, bardziej narażona i mniej chroniona w codziennej rutynie.

W źródłowym przykładzie najbardziej uderzające jest właśnie to, że różnica nie wynikała z jednorazowego zaniedbania. Była efektem powtarzanego przez dziesięciolecia nawyku: ochrona twarzy tak, szyi nie.

Promieniowanie UV to nie tylko plaża

Warto pamiętać, że promieniowanie ultrafioletowe nie działa wyłącznie w czasie wakacji, opalania czy długiego pobytu na plaży. Jest częścią codzienności.

Promieniowanie przenika przez chmury oraz zwykłe szkło. Oznacza to, że skóra może być narażona także w pochmurny dzień, w samochodzie, przy oknie lub podczas krótkiego wyjścia z domu.

Właśnie dlatego ochrona przeciwsłoneczna nie powinna być kojarzona wyłącznie z latem. To codzienny nawyk, który ma znaczenie przez cały rok, zwłaszcza dla odsłoniętych części ciała.

Dalsza część artykułu znajduje się na następnej stronie. Reklama

Aby zobaczyć pełną instrukcję przygotowania dania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>). Nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.